sobota, 28 lutego 2015

#2

Moda na picie ze słoików przyszła niespodziewanie, właściwie nadal zastanawiam się czemu jej uległam. Swój Mason Jar zamówiłam głownie z myślą o koktajlach , które piłam dość nałogowo przez cały okres lata i jesieni ubiegłego roku. Niestety gdy już wreszcie do mnie przyszedł, przestałam je pić. Jak pech to pech, jednak nie żałuję, że go kupiłam. Myślę, że idealnie również sprawdzałby się do sałatek lub muesli zastępując zwykłe pudełka śniadaniowe, pewnie wykorzystywałabym go w tej formie gdybym tylko zabierała ze sobą drugie śniadanie. Marzy mi się jeszcze słoiczek z uchwytem i wieczko z rurką- z tego z uchwytem mogłabym pić gorącą herbatę do czego zwykły się nie nadaje, gdyż ciepło strasznie szybko przenika przez szkło i do czasu aż ostygnie nie mogę jej pić, a wieczko z rurką pasowałoby mi do picia soku pomarańczowego w drodze, co często robię, a każdorazowe specjalne otwieranie słoika zajmuje trochę czasu. Szkoda, że u nas nie ma takiego wyboru jak w Stanach. Zamawiałam na stronie http://www.jugandmug.com, którą polecam.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz